Późna starość wydaje się być przytłaczająca dla osób, na które spada grom obowiązków opiekuńczych i gospodarczych. Starzeją się przecież rodzice. Z kolei wstępowanie w wiek senioralny (60+) nasuwa przypuszczenie, że otwierają się przed nami nowe, specyficzne wyzwania i możliwości. Rynek seniora - poznajmy go choć trochę od strony medycznej w zakresie opieki i rehabilitacji.

 

Geriatria – dlaczego specjalistyczna?

 

Gdyż jest dziedziną aplikacji interdyscyplinarnej wiedzy na grunt człowieka starszego. Specjalistyczna znaczy – specyficzna i indywidualna. Różni się tym od gerontologii (nauki o starzeniu się), że de facto stawia priorytetowo w pionie aspekt medyczny. Wpisuje się w to jakby naturalnie zawsze jakaś forma niepełnosprawności.

 

Człowiekowi trochę młodszemu rozwiązania zdrowotne dobiera się na miarę aspiracji i podsuwa myśl o aktywności fizycznej. Natomiast nie można pominąć adekwatnej skali przy dobieraniu metody postępowania dla seniora 20-30 lat starszego. Domyślny mianownik bez zmiany proporcji owocowałby niedopatrzeniem, pomyłką, niedoszacowaniem, katastrofą. Przecież leki rozsypują się do potęgi n-tej, dużo trudniej dopatrzyć się stawianego do celu kroku. Coś chwyta za zdezorientowane serce.

 

kroplowka przy lozku chorego

 

Trzeba ocenić, na ile dochodzi w sposób konieczny do szczędzenia na środkach postępowania. Z praktyki wiadomo, że od seniora można wymagać zaangażowania. Dobrać należy racjonalne i wymierne sposoby interwencji, zarazem jak najbardziej przyjazne. Nie przeredagujemy na własnych oczach naglącej potrzeby uzyskania pomocy z zewnątrz, choć bywa i pomysłowo na własną rękę. Nie poprawi się ostatecznie wszystkich parametrów zdrowia i choroby, ale przecież "złoty środek" istnieje. Okopujemy się by obserwować dni i noce. Tygodnie kreślą się, z miesiącami się mijamy a liczy się odczuwana jakość życia.

 

Właściwa forma pomocy

Czyli kompleksowe podejście do pacjenta. Dieta, aktywność fizyczna i ruchowa, udział w życiu społecznym i kulturalnym, prawo do głosu w sprawach codziennych, konsumpcja i odpowiednia zdolność przejawiania popytu na rynku senioralnym (Senior 60+). By zapewnić taki poziom uczestnictwa potrzeba nieraz porządnego zestawu podręcznego wsparcia – pomocy ortopedycznych i domowych, asystenta (opiekuna), dodatkowych środków finansowych, kierowcy, aktywizatora i przewodnika, speca od treningu fizycznego. Sztandar zostaje zachowany.

 

Ale złota jesień roni też liście. W placówkach instytucjonalnych brakuje miejsca, rodziny mają do przejechania połowę długości kraju, ktoś głaszcze po ręce, ktoś dzwoni z zagranicy, o świadczenia trudno i niewiele z nich wynika a te wypracowane zmuszają do dalszej pracy i główkowania.

 

Opiekunami są córki, synowe, zięć ogarnia całość będąc jedynym dostępnym mężczyzną z otoczenia mogącym stanąć na wysokości zadania. Pokój wypoczynkowy zamienił się w salę opieki a z otwieraniem okien trzeba już dla zdrowia trochę uważać. Łóżko ortopedyczne i podwieszony sufit stymulują dystans rezygnacji a dłonie najbliższego nam dziadka straciły na sile i nie mają sposobności odsunąć od siebie trudu. Jak uzyskać sposobność do działania?

 

Opieka formalna i rehabilitacja – zrozumieć, docenić

 

mezczyzna na poradzie u fizjoterapeuty

 

Wskazać na możliwości i podjąć działanie - znaczy zaryzykować. Starość wymaga podjęcia jej przejawów z odpowiednią intensywnością i jasnym spojrzeniem na problem. Choć brakuje opiekunów na rynku to i czas jaki rodziny chcą opłacić jest niewystarczający. Często brakuje środków finansowych, wyważenie posiadanych sprawia trudność. Zasadą jest – im cięższy przypadek, im bardziej rodzina związana z własną pracą, tym więcej godzin dla opiekuna. Efektem tego mniejsze stawki skłaniają opiekunów kwalifikowanych do przestawienia się na niemieckiego seniora. Ich miejsce zajmują ludzie choć z sercem, to często z łapanki.

 

Opiekunowie, fizjoterapeuci, pielęgniarki i lekarze, których podmiotem dominującym w praktyce jest pacjent geriatryczny, przykładają wagę do gromadzenia i wdrażania wiedzy specjalistycznej właśnie z dziedziny geriatrii. Błędem jest przypuszczać, że wszelkie narzędzia pracy można zawiesić nad najogólniejszym pojęciem choroby i niepełnosprawności. To nie tak, że osobom starszym najbliżej do ogółu. Należy działać tak specjalistycznie, jak interdyscyplinarnie i holistycznie.

 

Refleksji nad starzejącym się społeczeństwem nie będzie. Po prostu seniorzy zdominują i dowartościują rynek. Znajdą się wszędzie i po trochu na własnych prawach. Dojdzie do wyważenia i dobrania proporcji na nowo. Podkręcanie jakości usług i regulacji prawnych utrzyma się na ostrzu noża. Dla ludzi z branży to kwestia zapatrzenia się przez ramię szefa, jeżeli nie będą gotowi na starszego od siebie klienta. Brzmi to nieprzedsiębiorczo, niewygodnie i przymusowo. Ma też swoje podstawy.

 

Pomoc: komu, kiedy, ile

 

Opieka nieformalna

Rodzina to główna siła, która dociska tarczę w nierównej walce z wkradającym się, skąpym duchem instytucjonalizacji. Człowiek wolny od stawiania go pod ścianą prezentuje wolę i wyobraźnię wobec tego co widzi. Jaki obraz znamy?

 

Narysowany własnymi siłami, tym co w nas najlepsze. Jednak to co jawi się nam z serca, potrzebuje dopełnienia jeżeli ma ludzką twarz. Poza domem maska dobrze poznanej, ukrytej przed innymi codzienności z czasem nabiera głębi, rysu i trudnego charakteru. Zaczyna nam brakować motywacji, tworzy się przed nosem bańka. Stajemy się ostrzejsi, mniej czuli, wadzimy lub nas nie ma. A czego pragniemy wewnątrz?

 

Wspieranie czy wyręczanie

Często najlepszą formą docenienia roli opiekunów z rodziny jest tzw. opieka wytchnieniowa. Wsparcie opiekunów, którzy są przy seniorze w trzonie dnia, albo po godzinach, po nocnej zmianie, na "drugim etacie", stacjonarnie. To co mijało w spokoju i umiarkowanym trudzie, domaga się w końcu korekty uwzględniającej każdego zaangażowanego – tak i strudzonego opiekuna. Nie chcemy żeby ktoś odpadł z drużyny. Siły walczą na zamiary a u celu podróży panorama niezdobytych nad chmurami, opiekuńczych szczytów. Nie jest tu tak pusto, choć na migi dalej ciężko – dusi krzyk.

 

Dlatego odczuwamy lęk. Z tym uczuciem wiążą się tak kolce jak i róża. Jesteśmy niezastąpieni w tym co robimy. Potrzeba wytchnienia i realnej pomocy puka do drzwi osób żyjących zarazem w dwóch różnych światach: "chcę" i "muszę". Osoba zawodowo zajmująca się opieką mówi "mogę!". Dlatego szukamy specjalistów. Zapytajmy ich co myślą i co mogą, poznajmy odpowiedzi.

 

Nadmiar czy niedobór specjalistów?

 

Starość i dziedzina jej przypisana, czyli kto się nami zajmuje

Spodziewać się należy narastającej i szerszej aplikacji geriatrii w dziedzinach zgoła nazywających się trochę odmiennie: interna, chirurgia, okulistyka, itd. Wiadomo, że człowiek niezależnie od wieku przy obecności choroby, wpisywać się będzie w daną dziedzinę medycyny. Należy jednak pilnować specyfiki geriatrii na każdym, nie tylko z pozoru spokrewnionym polu. Skuteczność leczenia opiera się na wdrożeniu adekwatnej i aktualnej wiedzy medycznej. Starość ma swoje oblicze, jest wymagająca.

 

stetoskop narzedzie diagnostyczne

 

Szkolenia, wiedza, specjalizacja – elementy gry dużego formatu

Wiedza przedmiotowa i instrumentalna odkłada się wokół osi specjalizacji i dominującej praktyki codziennych zajęć profesjonalistów. Kierują się oni specyfiką problematyki, jakiej podejmowania są świadomi. Dobierają tematykę i zakres szkoleń, decydują na które pomoce naukowe oraz sprzęt przeznaczone zostaną własne lub przyznane fundusze. Często efekt, którego oczekuje od nich rodzina jest prozaiczny. Ale wiadomo, że pomoc wymaga tu ogromnego zaplecza. Nie można się znać na wszystkim. Podstawy owszem, są szeroko podane do ogólnego dostępu, żądane interwencje jednak, chodzą za rękę z wykwalifikowaną ścieżką i uprawnieniami. Zostaje refleksja osobista na gruncie tego, co robi się najlepiej na gruncie zawodowym.

 

Szara codzienność wyzwania wieku starszego

 

Pociąg, który odjechał...

Czego chce dzisiejszy senior? Może ucieczki, może kryjówki, na pewno zainteresowania, z pewnością uwagi. To w pierwszej kolejności, potem musimy wejść w posiadanie konkretnych informacji. Mało kto spodziewa się załamania stanu zdrowia przy dominacji zwyczajnych okoliczności. Brakuje, nie styka, trochę za daleko – a trzeba pomóc. Nie można zamiatać problemu pod dywan ludzi starszych. Formalności nie są zachętą, jeżeli nie idą za nimi uznane i wsparte dowodami naukowymi standardy wraz z wymaganym doświadczeniem. W miejscu wezwania czy zlecenia trzeba się spotkać z jedynym w swoim rodzaju, potrzebującym pomocy - człowiekiem.

 

"Dajemy radę!"

Seniorzy z zaangażowaniem odpowiadają na okazane im wsparcie. Pokazują jak to im życie minęło, znają wiele warstw posiadanych fotografii. Dokańczają autoportret. Chcą zmiany. Ale zmagają się ze sobą. Choroby otępienne, zachłanność, roszczeniowość, traumy, rozczarowania – nie każdemu dane się pogodzić, zorientować wystarczająco, co do zmieniających się okoliczności. Nieraz odmawiają pomocy, nie chcą dyskutować, wolą "dobre" co za wroga ma "lepsze". Warto wtedy zadbać o spójność rodzinną wokół takiej osoby, poradzić się. Bo przecież może być gorzej a w końcu nagląco. A może jest zgoda?

 

Gdy senior jest sam

 

samotna starsza kobieta

 

Do pewnego czasu senior jest statystycznie anonimowy aż z konieczności narzuci się systemowi. Każdy chce jak najdłużej cieszyć się, choćby skromną, to samodzielną egzystencją. Wychwycenie przez czujne, choć spóźnione oko, wiązać może się z propozycją pomocy w zakresie bardzo doraźnego nadzoru domowego albo wsparcia w formie placówki opiekuńczo-leczniczej. Instytucje i agencje różnią się poziomem usług, charakterem oferty oraz możliwościami wyjścia naprzeciw najintymniejszym oczekiwaniom. Niestety, to co mówi się o realiach wokół ludzi starszych, nie gwarantuje spokoju. Zwłaszcza, że za decyzjami idzie odpowiedzialność, która może być postrzegana jako ostateczna linia obrony, obejmująca orientację na płaszczyźnie etycznej i moralnej. Często, dziwnie szeroko, uśmiecha się obietnica załagodzenia sprawy – poprzez rozwiązania szyte na miarę, takie na długość łokcia.

 

Nadzieja w dobrym zapleczu zdrowotnym i trafnych wyborach. Komu dane są siły, trzyma się swoich wartości i chce przedłużenia dotychczasowego trybu życia. W cenie są pomocni najbliżsi, sprawdzeni i zaangażowani opiekunowie wykorzystujący szansę oraz specjaliści, pielęgnujący nad pacjentem prewencyjną i zachowawczą medycynę, odsuwającą konieczności wyższego rzędu. Jest wszelako limit, który będzie coraz szerzej podejmowany.